Loading

wait a moment

Co po zdaniu prawa jazdy?

co-po-zdaniu-prawa-jazdy

Mamy 17 lat zaraz osiągniemy pełnoletność i oprócz uczęszczania na dużą ilość imprez, to wybieramy się na kurs prawa jazdy tak jak prawie wszyscy nasi rówieśnicy. Jest to od dłuższego czasu podstawowy i bardzo przydatny kurs dla każdego młodzieńca i nie tylko. W latach 18-22 po prostu wybiera się na kursy najwięcej osób, takich kandydatów możemy najczęściej spotkać. Wybierają się na niego nawet Ci, u których w rodzinie nie ma samochodu albo wiedzą, że nie będą mieć swojego. Nie jest to zawsze błąd wszystko zależy od tego co zrobimy z tym dokumentem i jak będziemy się nim posługiwać kiedy już go otrzymamy. Zapisaliśmy się do szkoły nauki jazdy, wyjeździliśmy godziny, udało nam się za którymś tam razem zdać egzamin praktyczny i test i co dalej?

No właśnie to pytanie często nasuwa się po odebraniu prawa jazdy z urzędu miasta. Największym popełnianym błędem przez młode osoby jest całkowite zaprzestanie jazdy samochodem z uwagi na to, że nie mają swojego lub rodzice nie chcą im dać prowadzić. To jest bardzo duży błąd. Będąc świeżo upieczonym kierowcom należy cały czas mieć kontakt z samochodem aby nie zapomnieć tego czego się nauczyliśmy podczas nauk. Bo właśnie dopiero kiedy sami usiądziemy za kółkiem bez żadnego instruktora czy egzaminatora zaczyna się prawdziwa nauka jazdy. Wtedy właśnie w razie popełnionego błędu nikt nie będzie nad nami czuwał aby zahamować lub gdy wymusimy pierwszeństwo. Nikt nam nie doradzi co mamy zrobić w danej sytuacji jeśli nie jesteśmy czegoś pewni. Jeśli więc mamy okazje jeździć własnym samochodem lub rodziców zróbmy to na początku z nimi, wiem, że to może być „siara” i trochę krępujące ale życie jest tylko jedno a na drodze nie jesteśmy sami.

Zróbmy to zwłaszcza dlatego, że większość szkółek uczy tylko jak się przygotować do praktycznego egzaminu aby zdać go jak najszybciej, a nie uczą prawdziwej jazdy i dobrego zachowania się na drodze. Na dodatek przepisy dotyczące egzaminowania są co raz to głupsze, wciskana jest jakaś ekonomiczna jazda i bez sensowne pytania na testy, które dotyczą długości gałki zmiany biegów czy innych bzdur. Byle tylko wycisnąć jak najwięcej pieniędzy od obywateli na ich błędach.